—————
Dzień 59 wyzwania. Dzisiaj chcę opowiedzieć o bryłach platońskich. Wszystkie inne są połączeniem tych podstawowych brył platońskich. Mamy czworościan, sześcian, ośmiościan i dwunastościan. One odpowiadają poszczególnym żywiołom. Dwunastościan jest eteryczny. Ma 12 ścian, a każda jest pięciobokiem foremnym. To jest według Platona bryła, która najbardziej oddaje wszechświat. Nie ma nic bardziej doskonałego i piękniejszego.
Eter był rozumiany i dalej jest rozumiany jako duch. To jest zabawne, że już w tamtych czasach do żywiołów była matematyka przypisana. Myśl jest eteryczna. Myśli nie potrafisz sobie zmaterializować od razu. Najpierw jest energia. Ta energia to jest eter, energia elektryczna, fale radiowe. Mówimy, że w eterze, coś słychać.
Jeżeli chodzi o obfitość, to eter będę traktować jako właśnie pierwszy proces tworzenia. Najpierw jest intencja, myśl. Pomysł na to, by przywołać coś w obfitości. Czyli potrzeba, pragnienie. Jeżeli jest pragnienie, to poczucie, że tego właśnie chcesz, to za tym poczuciem idzie energia a za nią idzie działanie. Dopiero to działanie nadaje pewien kształt. Czyli można wyróżnić kilka stopni, jeżeli chodzi o otrzymywanie czy docieranie do obfitości.
Tutaj mogę wyróżnić ten pierwszy etap, czyli samo pragnienie, aby coś się pojawiło. Skąd bierze się pragnienie? Najczęściej z potrzeby, a ona niestety często bierze się z braku. Jeżeli wychodzisz z braku, to wiesz już, że to nie zadziała. To tak jakbyś chciała/chciał ulepić coś z pustki.. Więc jeżeli kreujesz z potrzeby, to może nie do końca zadziałać. Gdy kreujesz z pragnienia, to też często jest złudne, bo pragnienie najczęściej odnosi się do czegoś, czego już kiedyś doświadczyłaś.
Czyli znowu masz chęć odtworzenia czegoś. Nie ma w tym czystej kreacji, nie ma też typowego braku, ale nie jest to czysty eter. Bo on jest taką substancją, której nie ma. Nie ma jeszcze kształtu. Dopiero jest pierwszy etap. Może to być potrzeba i wtedy uwaga na brak. Może to być pragnienie, ale wtedy uwaga na chęć odtworzenia czegoś. Najczęściej, kiedy pragniesz coś odtworzyć, czyli przeżyć ponownie, idzie za tym głębokie oczekiwanie. To jest duże ograniczenie. Podobnie jest z marzeniami, one też są ograniczające w tym kontekście, że tworzą oczekiwanie. W jaki sposób w takim razie kreować obfitość, jeżeli właściwie każda z tych pobudek, o których się najczęściej mówi, jest złudna albo skazana na niepowodzenie? Jak to zmienić? Nie ograniczając się. A jak się nie ograniczać? Puścić wolno. Możesz sobie zrobić np. dwupunkt.
Prawda, że mówi się że jest nieograniczone pole możliwości albo wszechogarniający ocean możliwości? W tym nieskończonym potencjale nie ma jednego pułapu do osiągnięcia. Jest tak, że nie ograniczasz się do tego, co chcesz osiągnąć. Masz cel, który jest jasno zdefiniowany, ale nie ograniczasz sposobów dotarcia do niego. Bo pytanie o obfitość jest takie czy chcesz obfitości nieskończonej? Czy chcesz obfitości w konkrecie? Jeżeli chcesz w konkrecie, to jasne, wtedy możesz marzyć, tworzyć pragnienia, wizualizować je sobie. Mówiłam o nich od początku wyzwania, więc możesz wrócić na początek i poszukać. Ale możesz też być w obfitości, która jest nieograniczona. Możesz chcieć wolnej, eterycznej obfitości. Dlaczego eterycznej? Dlatego, że właśnie w eterze nie ma granic i potencjał jest nieskończony. Jest całkowicie uwolniony potencjał, mimo tego, że bryła jest zamkniętym dwunastościanem.
Kiedy możesz wyzwolić nieograniczony potencjał? Nie wtedy, kiedy tworzysz marzenie i nie kiedy tworzysz pragnienie. Nie wtedy, kiedy wysyłasz konkretną intencję. Masz ten konkret, który się zadziewa. Cel, do którego zmierzasz. Teraz w eterze trzeba zrobić krok do tyłu. Czyli gdy jesteś w eterycznej obfitości, to robisz krok do tyłu, tak jak zrobił Bóg, gdy stwarzał świat. Robisz krok do tyłu i mówisz Bóg ma dla mnie coś lepszego i puszczasz. To jest trudne, ale przetestowane.
Zawsze okazuje się, że kiedy robię krok do tyłu, robię to wycofanie wewnętrzne, wtedy rzeczywiście wszechświat ma dla mnie coś lepszego. Kiedy wyłączysz swój cel, oczekiwania, pragnienia, intencje, uwolni się podświadomość. Wtedy podświadome intencje pojawiają się bardzo często. Jeżeli to idzie prosto z serca, z poczucia, że jestem w stanie się wycofać, oddaję pole komuś większemu ode mnie, to wtedy dzieją się naprawdę cuda. To jest najtrudniejszy moment w obfitości. Nie namawiam do tego wcale, bo w obfitości, w której tutaj pracujemy, chodzi o konkretny cel.
Zakładam, że podczas tych 59 dni, twój brak się już zmniejszył, choćby poprzez pracę z afirmacjami. To jest w porządku, że masz konkret, pomysł, pragnienie, marzenie i że idziesz do tego. Z drugiej strony możesz jednak zrobić ten krok w tył i poczuć, jak to jest, kiedy wszechświat działa za ciebie. Możesz poćwiczyć, zobaczyć, wykonać taką duchową, mentalną medytację. Co by było, gdybym się wycofała /wycofał, gdybym całkowicie odpuściła czy odpuścił swoje pragnienia, potrzeby, oczekiwania, marzenia wobec celu jaki mam, po prostu niech się dzieje. Mam głębokie przekonanie, że Bóg czy wszechświat czy moje wyższe ja ma dla mnie coś lepszego. Jeżeli wyjdziesz z takiego głębokiego poczucia, to zobaczysz, co się zadzieje. To jest mało popularne podejście. W zasadzie zazwyczaj stosowane jest agresywne prawo przyciągania. O tym już wielokrotnie mówiłam i wiecie, że nie jest to moja ścieżka.
Puszczasz marzenie i wizualizujesz je. Nadajesz mu energię, wrzucasz je w pole kwantowe i robisz krok do tyłu. Nie interesujesz się tym, zajmuje się tym już Siła Wyższa. Wszechświat działa na twoją korzyść. Twoje wyższe ja działa i z zaufaniem robisz krok do tyłu. Pięknie działa we Wszechświecie, pięknie zadziała z tobą, jeżeli tak zrobisz. Natomiast tutaj, w eterze jest jeszcze jedna rzecz taka, że w ogóle odstępujesz od pragnień, czyli dochodzisz do stanu buddyjskiego oświecenia.
Kiedy odstąpisz, wycofasz swoje ego, potrzeby, wizję tego, jak chcesz żyć, wtedy najpierw niestety wyjdą z podświadomości, nieuświadomione rzeczy. Bardzo często brudy wyłażą na wierzch. Pojawiają się całkiem nowe pragnienia, których w ogóle nie brałaś/brałeś pod uwagę. Kiedy puścisz i przyjrzysz się cieniowi, to go zintegrujesz. Jeżeli wyjdzie cień i odpuścisz pragnienia, to wtedy przyjdzie głębokie uczucie spokoju i okaże się, że wszystko już jest. Wszystkie puzzle kwantowe, zaczną się układać i zobaczysz świat jako uporządkowany, szczęśliwy. Jeżeli masz jakieś pragnienia, marzenia, to one najczęściej są tym co chcesz odtworzyć, bo na przykład pamiętasz, jak to było, kiedy było się kochanym. Tak samo możesz chcieć odtworzyć stan zdrowia, kiedy byłaś szczupła, silna i tak dalej. To jest odtwarzanie, czyli pragnienie powtórzenia. Z kolei zawsze za potrzebą jest brak czegoś. Na przykład może być potrzeba stabilizacji finansowej, bo jest brak. Potrzeba dostatku finansowego, bo jest brak. Więc najczęściej mamy takie dwa czynniki, które powodują tworzenie marzenia i pójście za marzeniem.
Dzisiaj niech będzie dzień wolności. Także zrób dla siebie coś, co będzie wyzwoleniem z pragnień, przekonań, pomysłów na siebie, na świat. Zrób lekki krok do tyłu.
————–
Wyzwanie w wersji tekstowej: https://projekt-lb.pl/category/90-dni/
Link do tego konkretnego dnia : https://projekt-lb.pl/dzien-59-tydzien-eteru
Link do wersji YouTube: https://youtu.be/QiokikT2Rhk
Konsultacje indywidualne, kursy i warsztaty: https://projekt-lb.pl/sklep/
Kontakt do mnie:
mail:kontakt@projekt-lb.pl;
WhatsApp: 533871321;
messenger: m.me/l.b.indygo
Jeśli chcesz postawić mi kawę, to możesz tu: https://buycoffee.to/l.b.indygo
#90dnidoobfitosci, #90dni, #obfitosc, #dostatek, #dobrostan, #wyzwanie
Napisz co u Ciebie. UBUNTU!



