Alkohol, mięso – a rozwój duchowy

Kochany mój kliencie/klientko. Ponieważ ostatnio przewija się temat pewnej energetycznej czystości, chciałabym wyjaśnić temat: alkohol i mięso, a rozwój duchowy.

ALKOHOL – pod jakąkolwiek postacią, nawet w małych dawkach, działa na układ nerwowy i mózg. Mówiąc mało naukowo: robi w nim papkę 😉 Alkohol (wino, piwo, aperol, słabiutki drink) działa głównie depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy: nasila działanie GABA, czyli układu hamującego, i osłabia część pobudzającego działania glutaminianu. Emocjonalnie alkohol często nie tyle „uspokaja emocje”, ile osłabia mechanizmy, które je kontrolują. Przy większych dawkach coraz silniej hamuje pracę mózgu. W kontekście pracy duchowej, i w dużej mierze także rozwojowej, działa dla mnie jak hamulec wsteczny, jak mgła. Warto też rozróżnić czas obecności alkoholu w organizmie od czasu, którego układ nerwowy potrzebuje, aby wrócić do równowagi po jego działaniu.

Z mojego doświadczenia wynika również, że regresja niehipnotyczna, i hipnotyczna zresztą też, oraz inna głęboka praca z podświadomością u osób regularnie korzystających z alkoholu czy innych substancji zmieniających świadomość bywa po prostu trudniejsza, mniej klarowna, a czasem przypomina trochę zabawę w ciuciubabkę. To jest moja obserwacja z pracy, a nie uniwersalne prawo medyczne.

Podobnie, choć procesy chemiczne są oczywiście różne, dotyczy to wszelkich substancji zmieniających świadomość: narkotyków, psychodelików, marihuany itd. Zarówno pochodzenia naturalnego, jak i syntetycznego. Działają bezpośrednio na układ nerwowy i sposób komunikowania się neuronów, wpływają na różne układy neuroprzekaźników, zmieniają percepcję, emocje, pamięć, poczucie czasu i sposób odbierania rzeczywistości. Mogą pozwalać widzieć inaczej, co nie znaczy, że pozwalają widzieć Prawdę. Intensywność doświadczenia nie jest tym samym co jego prawdziwość.

MIĘSO – nie ma dowodów na to, że jedzenie mięsa samo w sobie wyklucza rozwój duchowy, jednak bardzo często niejedzenie mięsa pojawia się niejako „przy okazji” tegoż rozwoju. Są tradycje duchowe, w których jedzenie mięsa jest akceptowane, jednak w wielu innych wraz z rozwojem świadomości własnej i zwiększonym odczuwaniem rośnie również współodczuwanie ze wszystkimi istotami czującymi, w tym ze zwierzętami, a w skrajnych przypadkach nawet z roślinami (psobiście jednak nie znam nikogo, kto żyłby w zdrowiu, nie jedząc ani zwierząt, ani roślin ;)).

Przeważnie jest tak, że człowiek zaczyna bardziej świadomie przyglądać się temu, co je, dlaczego to je i jaki ma do tego stosunek. Czasem organizm sam zaczyna odrzucać pokarm pochodzenia zwierzęcego. Rzecz jasna warto zastanowić się nad wyborem diety świadomie, a nawet jedzenie mięsa – zwierząt, naszych Braci Mniejszych – może być poprzedzone refleksją i poczuciem wdzięczności za pokarm. Niekiedy dieta bezmięsna nie jest możliwa albo nie jest dla kogoś odpowiednia i to samo w sobie nie wyklucza rozwoju duchowego, a czasami zjedzenie mięsnego posiłku wiąże się z sytuacją, szacunkiem dla oferującego posiłek itd. Nie znam jednak osobiście ani jednej osoby wysoko rozwiniętej duchowo, która regularnie(!) spożywałaby zwierzęta – jednak zaznaczam, że jest to moja obserwacja, nie uniwersalna zasada.

Oczywiście wybór ma każdy i nie twierdzę, że istnieje jedynie słuszna droga. Poznałam i oferuję szereg metod, jak EFT, coaching, mentoring, które są bardzo skuteczne w rozwoju osobistym, poznawaniu siebie i osiąganiu coraz większego poczucia Pełni, Dobrostanu i Miłości niezależnie od tego, czy raz na czas napijesz się wina albo zjesz kawałek krowy czy kury. Każdy ma inne potrzeby i jest w innym miejscu swojej Drogi. Nigdy też nikogo do niczego nie nakłaniam, dziś też nie. Poczułam po prostu, aby podzielić się moją Świadomością tych aspektów, bardziej w kontekście rozwoju duchowego niż po prostu rozwoju osobistego.

Więc ja Cię zachęcam, jeśli zależy Ci na możliwie klarownej pracy ze świadomością i rozwoju duchowym, aby świadomie wybrać zero substancji zmieniających świadomość, w tym alkoholu, oraz dietę bezmięsną. Z mojego doświadczenia taki wybór daje większą możliwość korzystania z metod związanych z głębszą pracą z podświadomością i sprzyja większej klarowności całego procesu.

Z Miłością. Ament! ❤️

Facebook
Twitter
LinkedIn

MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *